Klub Spraw Polsko-Bia³oruskich w bielskim Liceum Ogólnokszta³c±cym z Bia³oruskim Jêzykiem Nauczania im. Bronis³awa Taraszkiewicza powstawa³ ju¿ na wcze¶niej przygotowanym gruncie. Z jednej strony by³a to dzia³alno¶æ Darafieja Fionika, szczególnie jego zajêcia krajoznawcze i wydawanie wspólnie z uczniami "trójk" "Bielskoho Hostinca", wyprawy historyczno-etnograficzne do podlaskich wsi, a w koñcu tworzenie Muzeum Ma³ej Ojczyzny w Studziwodach. Z reszt±, st±d zaczyna³a siê droga do bia³orusko¶ci dla wielu m³odych Podlaszuków, dla wielu by³o to otwieranie oczu na inaczej rozumian± "swojsko¶æ". Darek Fionik, jako wspó³organizator pierwszych obozów historyczno-etnograficznych, zachêca³ swych m³odszych podopiecznych (jeszcze uczniów szko³y podstawowej) do uczestniczenia w tych imprezach. Letniki, bo pod tak± nazw± funkcjonowa³y one w¶ród hajnowskich, a pó¼niej ju¿ i bielskich klubowiczów, edukowa³y nie tylko w zakresie historii i etnografii regionu, ale te¿ ukazywa³y m³odszym sposoby dzia³ania, mo¿liwo¶ci organizowania siê. To w³a¶nie zetkniêcie siê z hajnowskim klubem by³o tym drugim ¼ród³em otwieraj±cym istnienie Klubu w bielskim liceum. Jak pisa³ Micha¶ Stepaniuk, pierwszy prezes bielskiego klubu, w próbnym numerze "Dumk", powstanie klubu szkole by³o pewnego rodzajem reakcj± na atmosferê wokó³ spraw bia³oruskich w szkole. Przede wszystkim dawa³a o sobie znaæ prowincjonalno¶æ Bielska i zwi±zane nieod³±cznie z tym poczucie bylejako¶ci, marazmu, niechêci do zajmowania siê czymkolwiek wiêcej, ni¿ tym, czego wymaga³o siê na lekcjach jêzyka bia³oruskiego. Ci, którzy chcieli czego¶ wiêcej od tej bia³oruskiej, przynajmniej z nazwy, szko³y, nie mogli znale¼æ niczego atrakcyjnego w oficjalnych apelach (Dziavoèyja notki - zespó³ pie¶ni tej szko³y, jako oferta zajêæ pozalekcyjnych, nie stanowi³ powa¿nej propozycji dla m³odych i gniewnych). Trafiaj±c do bielskich "bia³orusów" grupa inicjatywna nie spodziewa³a siê te¿, ¿e znajda siê w szkole prawos³awnych Polaków. Zim± 2001 trójka uczniów II klasy - Micha¶ Stepaniuk, Tamasz Sulima i Czarek Chilimoniuk przeprowadzi³o w¶ród uczniów i nauczycieli liceum ankietê dotycz±c± deklarowanej narodowo¶ci. Jej wyniki by³y dosyæ zaskakuj±ce, bo chocia¿ wiêkszo¶æ nauczycieli deklarowa³a narodowo¶æ bia³orusk±, to odsetek Bia³orusinów w¶ród uczniów szko³y waha³ siê od 16 - klasy pierwsze do 7% - klasy drugie. Zaskoczenie by³o du¿e i to na tyle du¿e, ¿e pojawi³a siê chêæ wstrz±¶niêcia szko³±, jakiego¶ zdecydowanego i mocnego dzia³ania. Dochodzi do zawi±zania siê klubu, który w za³o¿eniach mia³ ¶ci¶le wspó³pracowaæ z hajnowskim, a stanowi±c m³odszy twór, czerpaæ równie¿ z jego do¶wiadczeñ. Klub rozpoczynaj±c sw± dzia³alno¶æ skupi³ oko³o 10 osób, jego opiekunem zosta³ W³odzimierz Wawulski, podobnie jak hajnowski opiekun - nauczyciel historii. Jednak¿e inauguracja bielskiego klubu mia³a charakter nieco odmienny od normalnych dzia³añ hajnowskich kolegów. Maj±c w zamiarach wstrz±¶niêcie senn± (je¶li chodzi o sprawy bia³oruskie) atmosfer± szko³y, grupa inicjatywna postanowi³a wyj¶æ poza mury szko³y i zorganizowaæ koncert rockowy w Bielskim Domu Kultury. Ubrana w szkolne mundurki nudna bia³orusko¶æ, wpajana i wymuszana na uczniach, do tego bez przekonania, tu mia³a pokazaæ swoj± ¿ywsz±, m³odsz± twarz. Mia³o to byæ inne od szkolnych spotkanie z bia³orusko¶ci±, dlatego te¿ nazwano je "Bia³orusko¶æ nie tylko na baczno¶æ". Dziêki pomocy Bia³oruskiego Zrzeszenia Studentów i Radio "Racyja", ale przede wszystkim w wyniku zaanga¿owania cz³onków powstaj±cego Klubu 18 V 2001 roku w Bielsku graj± haradocka Rima, hajnowski Homan, a jako przedstawiciel Bielska Aleh Kobzar. Reklamowany plakatami autorstwa przyjaciela Klubu - Aleha Kobzara oraz we wspomnianym radio koncert zgromadzi³ ponadstuosobow± publikê. Znaczn± czê¶æ publiki stanowili uczniowie hajnowskiego II LO z BJN, a to dziêki opiekunowi hajnowskiego Klubu i zorganizowanemu przez niemu autokarowi. Jeszcze w tym samym roku szkolnym w ramach integracji ¶rodowiska Klubowiczów zorganizowano ognisko wspólnie z hajnowskimi licealistami. Bielski Klub czêsto równie¿ go¶ci³ u Darka Fionika w skansenie wsi podlaskiej. Wielu cz³onków Klubu wakacje zwi±za³o równie¿ z inicjatywami Bia³oruskiego Zrzeszenia Studentów, uczestnicz±c w rajdzie Baækau(šèyna na prze³omie czerwca i lipca (trasa Haæki-Supra¶l) oraz ofiarnie pomagaj±c studentom w Gródku przy Basovišèach. Druga po³owa lipca koñczy³a siê dla klubowiczów ostatnim w dziejach klubów obozem etnograficzno-historycznym w Nowosadach, organizowanym m.in. przez Bia³oruskie Towarzystwo Historyczne. Kolejny rok szkolny - 2001/2002 Klub rozpocz±³ spotkaniem z przewodnicz±cym Zwi±zku M³odzie¿y Bia³oruskiej - Igorem £ukaszukiem. Od tego te¿ czasu datuje siê wspó³praca miêdzy tymi dwoma organizacjami, która oprócz wspomnianego spotkania zaczyna³a siê pomoc± przy organizacji Bardau(skaj vosieni 2001. Pomoc ta nie by³a do koñca bezinteresowna, gdy¿ jednym z wykonawców w czê¶ci konkursowej by³ aktywny klubowicz - Tomek Sulima. Zim± Klub bra³ udzia³ w dwóch wa¿niejszych imprezach - w narewskich Sustreèach "Zork", gdzie liceali¶ci zostali opiekunami grup m³odych dziennikarzy, oraz w obozie architektonicznym organizowanym przez Zwi±zek Bia³oruski w RP (w tym przez Jau(hiena Janczuka - patrona hajnowskiego Klubu i przyjaciela obydwu Klubów - Doroteusza Fionika). Aby nie pozostawiæ liceum samemu sobie i jego u¶pieniu, przez ca³y rok Klubowicze zaklejali ¶ciany plakatami okoliczno¶ciowymi zwi±zanymi w ten czy inny sposób z bia³orusk± to¿samo¶ci± ich autorów (a wiêc - plakaty z okazji Walentynek, promuj±ce Kupalle jako prawdziwe ¶wiêto mi³o¶ci; okoliczno¶ciowe agitki przed spisem powszechnym oraz cytaty z literatury bia³oruskiej niew³±czonej w szkolny program nauczania, np. z Demonokameronu A. Hlobusa). Wakacje to znów Basovišèa i rajd ZBM-u ¦ciana na trasie Rybo³y - Dubicze Cerkiewne (warto tu chyba dodaæ, ¿e Klubowicze z Bielska i Hajnówki stanowili prawie ca³± obsadê rajdu). Nastêpny rok szkolny (2002/2003) przyniós³ liczebne rozszerzenie siê Klubu (na wspólnym z HRaBLami zimniku w Dubiczach Cerkiewnych chyba po raz pierwszy liczba uczestników z Bielska przewy¿szy³a liczbê reprezentantów Hajnówki), ale te¿ i pewn± stagnacjê. Pomoc przy organizacji Bardau(skaj vosieni oraz propaganda na¶cienna w szkole - stanowi³y powtórzenie dzia³añ z roku poprzedniego, a wiêc zaczê³a siê rodziæ nowa tradycja. Najwa¿niejszym osi±gniêciem Klubu w tym roku by³o przejêcie (je¶li nie zorganizowanie od nowa) szkolnego radiowêz³a na wiosnê 2003 roku. Klub, ju¿ pod przewodnictwem Hryszy Szeszki, przechwyci³ wa¿ny kana³ propagandowy - na korytarzach zapanowa³a moda bia³oruska muzyka. W wyniku dwuletniej wspó³pracy ze Zwi±zkiem M³odzie¿y Bia³oruskiej Klub uzyska³ status wspó³organizatora rajdu ¦ciana. Rajd, tradycyjnie na pocz±tku sierpnia, przeszed³ nadnarwiañsk± okolicê miêdzy miasteczkiem Narew a grodem Sura¿, spotykaj±c siê po drodze m.in. z Sokratem Janowiczem, Lonikiem Tarasewiczem, Alehiem £atyszonkiem, a w Krainie Otwartych Okiennic z przedstawicielami Pó³nocnopodlaskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Na fina³owym ognisku miêdzy grodem sura¿skim a wodami narewskimi zebra³o siê oko³o piêædziesiêciu osób. Rok szkolny 2003/2004 by³ dla bielskiego Klubu pierwszym rokiem bez jego ojców-za³o¿ycieli, jednak¿e nadal pielêgnowa³ wcze¶niejsze tradycje, spotykaj±c siê z hajnowskim Klubem, Darkiem Fionikiem (aktywnie wspó³ucestnicz±c w przygotowaniach do pierwszego festiwalu Muzeum Ma³ej Ojczyzny - Tam po majovoj rosi) czy te¿ wspó³pracuj±c z ZBM-em przy Bardauskaj vosieni. Zjazd absolwentów liceum sta³ siê bardziej sentymentalny, ale te¿ i rzeczowy dziêki zbieraniu prze Klubowiczów materia³ów na temat historii szko³y. Tradycyjnie ju¿ wakacje to wyj¶cie Klubowiczów na wêdrówkê po Bia³ostocczy¼nie w rajdzie ¦ciana, tym razem w du¿ej grupie przetoczy³ siê on na pocz±tku lipca po Sokólszczy¼nie. Nastêpny rok szkolny oprócz nowego przewodnicz±cego (Piotra Jewca) ofiarowa³ Klubowi d³ugo wyczekiwane pomieszczenie w ¶cianach liceum. Klub bra³ aktywny udzia³ w konferencji szkolnej po¶wiêconej legendzie bielskiego bie³liceja - ojcu Konstantemu Bajce.
W grudniu 2004 roku cz³onkowie klubu wspólnie z licealistami z bia³oruskiego liceum w Hajnówce uczestniczyli w wycieczce po podbielskich wsiach zakonczonej wspólnym obiadem. Obie strony wyrazi³y chêæ daleszego ocieplania wzajemnych stosunków i wznowienia wspó³pracy na linii Bielsk - Hajnówka. Wielkim sukcesem klubu by³ pokaz niezale¿nego kina bia³oruskiego, który odby³ siê 22 marca 2005 r. i przyci±gn±³ du¿± liczbe zainteresowanych widzów, nie tylko m³odzie¿y. Rok 2005 najprawdopodobniej minie pod znakiem dzia³alno¶ci przy projekcie "Odnawiamy Carski Szlak", w którym cz³onkowie Klubu maj± zamiar aktywnie uczestniczyæ.
Wspó³praca z bia³oruskimi organizacjami z Bia³ostocczyzny pozwala Klubowi kszta³towaæ obraz bielskiego liceum. Szczególne zwi±zki ³±cz± Klub z Zwi±zkiem M³odzie¿y Bia³oruskiej, od pewnego czasu mo¿na odnie¶æ wra¿enie, ¿e Klub jest przedsionkiem do ¬viazu. I nic w tym dziwnego, gdy przypomnieæ, ¿e Micha¶ Stepaniuk by³ prezesem Klubu Spraw Polsko-Bia³oruskich w Bielsku, a jest staršynioju ¬viazu Bie³aruskaj Mo³adzi. Dzia³alno¶æ Klubu w bielskim liceum potwierdzi³o przyjêt± niegdy¶ zasadê, ¿e owoce przynosi nie ilo¶æ, a jako¶æ, gdy¿ jego liczebno¶æ nigdy nie przekroczy³a liczby dwudziestu osób. Pomimo tego uda³o mu siê zostaæ zauwa¿alnym, a czêsto i elitarnym zjawiskiem w szkole. Aktywno¶æ Klubu wynika przede wszystkim z bierno¶ci pozosta³ych uczniów, ich obojêtno¶ci na bia³oruszczyznê w tradycyjnie bia³oruskiej szko³y. Je¶li nawet nie powiêksza on wska¼nika procentowego Bia³orusinów w szkole (a wiele wskazuje na to, ¿e jednak to mu siê udaje), to jego cz³onkom stwarza przyczó³ki do bia³oruskiej normalno¶ci, a ta wci±¿ jest towarem deficytowym na Bia³ostocczy¼nie.

Za slonko.com.pl, z drobnymi zmianami